regan blog

Twój nowy blog

           Reforma
edukacji w Polsce jest tragiczna. Słowo reforma kojarzy nam się zazwyczaj ze
zmianami, polepszaniem, zmianami na lepsze, jednak jest to błędne myślenie w
przypadku reformy szkolnictwa w Polsce. Zacznę może od przypomnienia jak wyglądało
szkolnictwo polskie przed rokiem 1999. 

           Przedszkole, każdego obowiązywała klasa
„0″, ale istniały również młodsze grupy dzieci, z którymi pedagodzy
prowadzili zajęcia (nieobowiązkowe). Następnie szkoła podstawowa. 8 Klas skupiające
dzieci i młodzież w  wieku 7-15. „Podstawówka” kończyła się
egzaminem kończącym, potem szkoła zawodowa, 5 letnie technikum czy 4 letni
ogólniak. No i matura, sedno chyba mojego gniewu. Polski obowiązkowy, ustny i
pisemny, matematyka pisemna oraz język obcy. WSZYSTKO ZDAWANE NA JEDNYM POZIOMIE
I OCENIANE W SKALI 1-6. Potem studia. Chyba przyznacie bardzo normalny widok
systemu nauczania, taki optymalny.

           A teraz, co zaczęło się dziać po roku 1999. Nasuwa
mi się jedno słowo „chaos”. Skrócone podstawówki, tylko 6 klas. w
klasach 1-3 nie ma ocen, dzieci oceniane są na podstawie zachowania, dostają słoneczka
i inne pierdoły a końcowa ocenę a raczej opinie wystawia wychowawca ( w zależności
czy lubi danego ucznia czy nie, nie bądźmy obłudni, w mniejszych szkołach
wszyscy się znają,a wychowawcy często to wykorzystują. Znają zamożność rodziców
i m.in. na tej podstawie oceniają ucznia.). W Starszych klasach jest juz
normalniej. Pojawiają się stopnie, ( co może być szokiem dla dziecka
przyzwyczajanego do zabawy na lekcji, pojawiają się jedynki i płacz).Do tego można
doliczyć jeszcze przedmioty. Zamiast biologii, geografii, fizyki, chemii jedna
przyroda, ewidentne okrojenie materiału. Podstawówka kończy się egzaminem,
banalnie prostym, jeden egzamin skupiający w sobie pytania z wiedzy ogólnej.( Zresztą każdy przedmiot w podstawówce był realizowany tak ogólnie, bez większego
zagłębienia się w materiał).

           Gimnazjum, Chyba najgorsze, co mogło spotkać młodego człowieka w wieku
dojrzewania. Gim skupia młodzież w  trudnym wieku, wieku buntu,
dojrzewania…Teraz zamknęliśmy ich w jednym skupisku chyba po to żeby nawzajem
siebie wyniszczyli i przy okazji napsuli nerwów nauczycielom. Dawniej młodzież
w tym wieku przebywała w większej grupie, teraz zamknięci w gimku czuja się młodocianymi
panami świata. Pojawiają się problemy wychowawcze, alkohol, papierosy,
narkotyki. Zostawmy i to przejdźmy do meritum. 3 lata, gdzie przywrócone są
normalne przedmioty, pojawia się chemia, fizyka i inne przedmioty ścisłe. Na razie
jest ok., Ale w ostatnim roku szkoły pojawia się ponownie egzamin, a raczej 2.
Cześć humanistyczna i matematyczno-przyrodnicza. Znowu ktoś zarobi sprawdzając
te arkusze. Ale Ok, widocznie nie ma innego rozwiązania. Również egzamin
banalny, ale jak to przy każdym egzaminie występuje stres a jeśli do tego dochodzą
błędy Okręgowej Komisji Edukacyjnej to juz w ogóle można znieść jajko ze strachu:)….CDN….


Witam,
Jest godzina 1.00, na dworze ciemno, w pokoju głucho. Postanowiłem założyc bloga…szczerze mówić jestem po kilku piwach, właśnie wróciłem do domu. W tym roku zdaje mature, matura 2008, śmiesznie to brzmi, jeszcze niedawno zaczynałem kariere naukową w przedszkolu. Poniekąd temata mojej matury z polaka zachecił mnie do napisania tego bloga.
Bedziemy tu gadac o róznych rzeczach. Nikogo nie zmuszam do odwiedzania tej strony, nigdzie nie lansuje mojego bloga, dlatego….dlatego właśnie nie bedzie to stronka, dla zwykłych lamerów, którzy nie ruszaja dupska z przed monitora. Ot i tak, że powiem.C

Czas pokaże…no to zaczynamy c.d.n…


  • RSS